niedziela, 21 stycznia 2024
Ciasto z makiem i pianką.
Witajcie, Dziękuję za zaglądanie, czytanie i komentowanie. Dziś przy Dniu Babci będzie kulinarnie. Zacznę od oryginalnego przepisu na ciasto z czasopisma " Ciasta domowe" nr 239 grudzień 2012.
Składniki: Biszkopt jasny: 6 jajek, 1/2 szklanki mąki pszennej, 8 łyżek cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia. Biszkopt makowy 10 białek, 3 szklanki zmielonego maku, 1 szklanka mąki pszennej, 1 ( niepełna)szklanka cukru,1 łyżeczka proszku do pieczenia.Masa śmietankowa 600g śmietany ( 36 procent) , 1 opakowanie galaretki o smaku wiśniowym , 1 opakowanie galaretki o smaku cytrynowym.Ponadto: 1 słoiczek dżemu wiśniowego,papier do pieczenia.
Sposób przyrządzania Biszkopt jasny 1. Ubić pianę z białek2. Dodać cukier, żóltka oraz mąkę z proszkiem 3. Ciasto przelać na wyłożoną papierem blaszkę.4. Piec około 25 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Biszkopt makowy 1. Upiec jak biszkopt jasny, dodając do mąki mak. Masa śmietankowa 1. Galaretki( każdą osobno)rozpuścić w szklance wrzącej wody, ostudzić, włożyć do lodówki.2. Śmietanę schłodzić , ubić na sztywno, podzielić na dwie części. Jedną część połączyć z tężejącą galaretką wiśniową, a drugą z cytrynową. Ciasto z makiem i pianką: 1. Ostudzony biszkopt makowy przekroić wzdłuż. 2. Na ostudzonym, jasnym biszkopcie wyłożyć masę z galaretką wiśniową. 3. Przykryć jednym płatem ciasta makowego 4. Posmarować dżemem.5. wyłożyć masę z galaretką cytrynową.6. Przykryć drugim płatem ciasta makowego.7. Dowolnie udekorować.
A to moje ciasto. Trochę je zmodyfikowałam.Miałam dwie szklanki zamrożonego zmielonego maku. Dodałam do tego 8 białek, niepełną szklankę mąki pszennej, i 1/2 szklanki cukru oraz 1 łyżeczkę proszku do pieczenia.Biszkoptu makowego nie przekrawałam. Dodatkowo zrobiłam biszkopt czekoladowy według przepisu na biszkopt jasny i dodałam 2 łyżki kakao. Śmietanę do masy śmietanowej użyłam 30 procentowej w takiej ilości jak w przepisie. Zamiast dżemu wiśniowego użyłam powideł śliwkowych z nutą piernikową.( przed świętami taka pychotka pojawiła się w Dino) Ciasto po złożeniu wyszło bardzo wysokie.
Gdybym je piekła jeszcze raz na pewno nie piekłabym trzech biszkoptów. Co najwyżej dwa i jeden z nich bym przekroiła, jak w przepisie głównym. Pianka jest rewelacyjna i dobrze ją zrobić według przepisu. Ogólnie bardzo dobre ciasto, ale dość pracochłonne i nie tanie z uwagi na ilość użytych jajek.
Robiłam je tydzień temu. Mój mąż z córką poszli do kina na "Chłopów", a ja z Kalinką- wzięłyśmy się do pieczenia. Na dworze zaczęła się śnieżna zadymka...To tyle na dziś. Miłego świętowania Dnia Babci. Dobrego tygodnia!
czwartek, 11 stycznia 2024
Styczniowa rozeta i cytaty z kalendarza 2024.
Dzień dobry, Dziękuję tradycyjnie za zaglądanie, czytanie, komentowanie.Witam najserdeczniej nowych obserwatorów mojego bloga - JoAnnę i Penghuni.
Na początek moje dzieło szydełkowe, wczoraj ukończone.
Rozeta szydełkowa - Styczniowa śnieżynka.Średnica 25 cm, nici Ariadny - Kaja 15, kolor oczywiście biały.
Moje kalendarze. I pierwszy cytat- Mój świat to świat, gdzie mniej, głębiej i wolniej smakuje bardziej niż więcej, wyżej i szybciej" Natalia de Barbaro.Nie patrzcie na blat, jest zniszczony, ze sklejki. Tak naprawdę to kwietnik, który robi u mnie za podręczny stolik. Uwielbiam go, bo jest bardzo lekki i ciągnę go za sobą po całym domu i mieszkaniu.
Może coś z tego będzie. Póki co wieczorami nawijam mulinkę na bobinki. Bardzo mnie to uspokaja. Nie zastanawiaj się, czego potrzebuje świat. Zastanów się, co sprawia,że czujesz,że żyjesz, a potem zacznij to robić.Bo świat potrzebuje właśnie ludzi, którzy czują,że żyją" Regina Brett.
A przy okazji robię porządki w mulinachSzczęście jest zawsze pod ręką, jeśli tylko potrafisz odetchnąć i uśmiechnąć się; zawsze możesz je odnaleźć w chwili obecnej" Thich Nhat Hanh.
"Tego cię uczy każdy dzień. Że raz jest światło, a raz cień" Janusz Kofta.
Wystawa kwiaciarni. Obecnie oglądam archiwalny serial, który został poddany cyfrowej renowacji. Ten serial to " Królowa Bona", emitowany po raz pierwszy na przełomie lat 1980/81. Serial liczy 12 odcinków, oglądam je z prawdziwą przyjemnością. Główną rolę zagrała Aleksandra Śląska i była to podobno jej rola życia. Większość scen nakręcona została w wawelskich komnatach i krużgankach. Bona wychodząc za Zygmunta Starego miała 24 lata, a małżonek jeszcze raz tyle. Mimo różnych temperamentów dość dobrze się dogadywali. On chodzący spokój, ona wulkan, smok z Italii. Intrygi, walka o wpływy. Piękne stroje i wnętrza. Nie brakuje też humoru, także tego czarnego. W odcinku 6 jeden z zagranicznych posłów stwierdził- "Bo Polak najpierw oddycha, potem wzdycha, a na koniec zdycha". Pojawił się Jerzy Zelnik( Zygmunt August).Ledwo zaczął łamać serca niewieście, a już go żenią...Wypożyczyłam kilka książek z biblioteki,żeby sobie co nieco poczytać o Bonie, tudzież innych osobach osadzonych w tamtej epoce i czasach. To tyle.Dziś u nas popadał śnieg i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jeszcze ma padać. Miłego, białego weekendu Wam życzę.
środa, 3 stycznia 2024
Trochę o przeczytanych książkach i obejrzanych filmach.
Witajcie, dziękuję za życzenia, zaglądanie, czytanie, komentowanie. Dziś chciałabym poświęcić post niektórym przeczytanym w ubiegłym roku książkom.
Tę książkę czytałam przez cały Adwent i nie miałam ochoty skończyć.Kiedy już przestała mnie dziwić forma tej opowieści, powtórzenia i sposób wprowadzenia dialogów, nie mogłam już się od niej oderwać, pochłonęla mnie bez reszty. Asle jest malarzem, wdowcem i mieszka samotnie w domu w Dylgja.Jego opowieść przypomina wewnętrzny dialog koncentrujący się na sprawach najważniejszych: malarstwie, miłości, swoich słabych i mocnych stronach, nałogu, z którego wyszedł, Bogu, modlitwie, przyjacielowi, wspomnieniach. Na zdarzenia ze swojego życia patrzy jak na obrazy, jako wnikliwy obserwator. "Jedynymi osobami, z którymi wciąż się widuje, są jego sąsiad, rybak Asleik, i Beyer, właściciel galerii w Bjorgvin, kilka godzin na południe. W Bjorgvin( Bergen) mieszka także drugi Asle, jego sobowtór, a może cień albo druga wersja tego samego życia? Pierwszy z nich stał się religijny, rzucił picie i odniósł sukces, drugiemu przypadł trudniejszy los. Wszystko powoli zmierza do spotkania obu malarzy" ( fragment recenzji z okładki).
Opowieść pierwszego tomu to dwa dni. Śnieg, czas Adwentu...kiedy to czytałam był ten czas i to też pomagało w czytaniu. Przerwałam na kilka dni, bo zdarzenia związane z drugim Asle zaczęły się zagęszczać i miałam obawy,że za chwilę będzie jak u Pilcha "Pod mocnym Aniołem" albo "Pod wulkanem" Malcolma Lowery...Ale nic takiego. Autor po raz kolejny mnie zaskoczył. Podryfował w zupełnie inne rejony. Mistrz suspensu?! W każdym razie już jestem ciekawa co będzie w kolejnych tomach. Refleksyjna i nieco bolesna, ale jak dla mnie najlepsza z przeczytanych w 2023 roku.
W listopadzie w Klubie Książki omawialiśmy "Bękarta" Kamila Cywki. Literacki debiut roku 2014. Bardzo udany debiut. Ciężki temat- studium alkoholizmu ojca rodziny i wpływ na rozpad tejże rodziny, historia w obrazach. Dobre, mocne spostrzeżenia i opisy,ostry, adekwatny język.
W jednym rozdziale książki mamy opis zachowania uczniów, dwóch antagonistycznie nastawionych do siebie szkół. Spotkali się oni w tym samym kościele na rekolekcjach i w trakcie mszy jednemu z nich wypadł za pazuchy kij beseballowy. Rekolekcjonista odniósł się do tego w kazaniu "- Nie jestem tu po to, by piętnować waszego kolegę. Nie jestem tu również po to, by mówić wam, co wolno, a czego nie. Nie na tym polega wiara, choć wielu chce ją do tego sprowadzić. Wiara to jedność ludzi w Bogu, to przebaczenie i pojednanie. Prawdziwa wiara to naśladowanie Boga w każdej sytuacji. To miłość i szacunek do drugiego człowieka. Najbardziej wierzącym nie jest ten, kto zna na pamięć słowa kościelnych pieśni, ale ten, kto żyje nimi na co dzień. Człowiekiem prawdziwie wierzącym nie jest ten, kto tłamsi w sobie nienawiść, ale ten, kto się jej wyzbywa."
I jeszcze jedna książka, którą przeczytałam w ostatnich dniach grudnia 2023- "Keczup" Nataszy Sochy z 2005 roku. " Ketchup to mocno kąśliwa opowieśc o ludzkiej głupocie, obsesji bycia trendy. Główny bohater , Adaś Jebutko alias Ketchup, projektuje szaliki. Cóż w tym niezwykłego? Niby nic , a jednak wystarczy odrobina public relations pomnożona przez konsumpcjonizm niezwykle ważnych ludzi, by szalik stał się drugą naturą człowieka"- przekonuje doradca Adasia -Leon Pszczoła.Czy plan owinięcia Polaków szalikami bezguścia powiedzie się?" Cóż, ciut za dużo tych absurdów i ta książka to nie do końca moja bajka, ale muszę przyznać,że coś w tym- co wzięła na tapetę Natasza- jest.Książkę czyta się dobrze i szybko.
A przed Nowym Rokiem kupiłam sobie tę oto książkę.
Oprócz ciekawych rozmów Tomasza Raczka z Zygmuntem Kałużyńskim z archiwalnego już programu "Perły z lamusa", ilustracje oryginalnych plakatów filmów z lat 50 ubiegłego wieku. Na zdjęciu " Co się zdarzyło Baby Jane" z jedną z moich ulubionych aktorek dawnego kina- Betty Davis. A co do filmów to dwa dobre, które ostatnio oglądałam to 1. " Chińczyk na wynos" Zaczyna się głupio i absurdalnie, ale w dalszej części znajdziemy dobre wytłumaczenie. Film dla amatorów kina studyjnego 2. "Aż poleje się krew" z Danielem Day- Lewisem.Główny bohater na przełomie XIX i XX wieku odkrył złoża naftowe w Nowym Meksyku, zrobił odwierty i wielki biznes, ale nie cofał się przed niczym. Stał się potworem znienawidzonym przez wszystkich. Mocne, mroczne kino!
To tyle na dziś. Pozdrawiam Was serdecznie
poniedziałek, 1 stycznia 2024
Życzenia Noworoczne i małe podsumowanie ubiegłego roku.
Dzień dobry, Tradycyjnie dziękuję za zaglądanie , czytanie i komentowanie. Dziękuję za złożone już życzenia noworoczne! Witam nową obserwatorkę mojego bloga- Ulę. Ula zaprezentowała na swoim blogu ciekawą zabawę z tytułami przeczytanych w ciągu roku książek i właśnie myślę jak ułożyć własną opowowieść. Tymczasem chcę Wam złożyć życzenia noworoczne.
Szczęśliwego 2024 roku! Zdrowia, radości, pomyślności, spełnienia marzeń.Wielu pomysłów na blogowe posty i satysfacji z przebywania w naszym blogowym świecie!
Gdybym miała podsumować rok 2023, to muszę powiedzieć,że spędziłam go na rowerze. Na zdjęciu mój rower w Smardzewicach. Podczas tej rowerowej wycieczki: Tomaszów Mazowiecki- Spała - Inowłódz- Smardzewice - Tomaszów Mazowiecki pobiłam swój rekord przejechanych jednego dnia kilometrów. Ale muszę powiedzieć,że bicie rekordów jednak nie jest dobrym pomysłem.W lesie między Spałą a Smardzewicami dopadło mnie takie zmęczenie,że musieliśmy zrobić dłuższy odpoczynek.
Pilica w 2023 była dla mnie Królową rzek. Na zdjęciu Pilica w Inowłodzu. Facet sobie płynął łodzią motorową i wyobraziłam sobie,że wyglądał jakby płynął Amazonką.
Na koniec tej długiej wycieczki - dzika Pilica, o jakiej marzyłam od samego początku wybierając się w rejony Tomaszowa Mazowieckiego.
W marcu ubiegłego roku przeszłam na emeryturę. Biorąc pod uwagę,że w 2009 roku pożegnałam bezpowrotnie stałą umowę o pracę i przez 14 lat byłam prekariuszem- ulga! Z uwagi na cechy swojego charkteru i osobowości, na liczne pasje i zajawki- nie nudzę się.Popieram w tym względzie zdanie mojej imienniczki Isabelli Rossellini, że kobieta czuje się spełniona, jeśli czuje się dobrze w każdym wieku i w każdym wieku potrafi się umościć.
W ubiegłym roku bardziej pochłaniało mnie czytanie, niż robótki ręczne. I to widać na blogowych postach.Jak będzie w tym roku- nie wiem. Lubię przebywanie w naszej blogsferze i ciągle szukam pomysłów na ciekawe posty.
To tyle na dziś.Pozdrawiam Was serdecznie w pierwszym dniu Nowego Roku.
środa, 27 grudnia 2023
Orzechowiec z masą- przepis.
Witajcie, Dziękuję Wszystkim za życzenia, za obecność, zaglądanie, czytanie, komentowanie.
Dziś chciałabym podzielić się przepisem na ciasto, które w Święta miało u mnie duże powodzenie. Przy ciężkich sernikach, makowcach, piernikach, właśnie to ciasto stanowiło miłą odmianę. Na zdjęciu z białym kubeczkiem, który kupiłam przed samymi Świętami.
Placek orzechowy Składniki: Biszkopt 1 szklanka cukru, 1 szklanka mąki pszennej, 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej, 4 jajka, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.Ciasto orzechowe 1 szklanka cukru, 1 szklanka mąki przennej, 250 g posiekanych orzechów włoskich, 4 jajka, 1 łyżeczka proszku do pieczenia Masa budyniowa 2 szklanki mleka, 3/4 szklanki cukru pudru, 200 g masła, 1 opakowanie budyniu śmietankowegoPonadto tłuszcz do wysmarowania blaszki, papier do pieczenia
Sposób przyrządzania orzechowca z masą Biszkopt: 1. Białka ubić z cukrem 2. Dodać żółtka, 3. Makę wymieszać z proszkiem, lekko wymieszać z resztą składników, 4. Blaszkę o wymiarach 28x 24 cm natłuścić, wyłożyć papierem. 5. Ciasto przelać do foremki. 6. Piec ok. 25 minut w temp. 180 stopni Celsjusza.Ciasto orzechowe 1. Białka ubic z cukrem 2. Dodać żóltka, mąkę z proszkiem i orzechami, wymieszać. 3. Ciasto przełożyć do natłuszczonej, wyłożonej papierem blaszki o wymiarach 28x 24 cm. 4. Piec ok. 35 minut w temp. 180 stopni Celsjusza.Masa budyniowa 1. Mleko, cukier oraz budyń wymieszać, zagotować. 2. Masło utrzeć, dodając przestudzony budyń. Orzechowiec z masą 1. Ostudzony biszkopt przekroić na 2 płaty. 2. Jeden płat biszkoptu posmarować połową masy. 3. Przykryć ciastem orzechowym. 4. Posmarować pozostałą masą. 5. Przykryć drugim płatem biszkoptu.6. Udekorować według uznania.
Przepis na orzechowiec z masą znalazłam w czasopiśmie - " Ciasta domowe" nr 239 grudzień 2012. Mój komentarz Do biszkoptu i do ciasta orzechowego dałam po jednym jajku więcej, bo były małe. W sumie 10 jajek. Proszku do pieczenia też do jednego, jak i drugiego ciut więcej niż jedną łyżeczkę- można powiedzieć - kopiastą łyżeczkę. Masy do przekładania- jak na mój gust, a lubię budyń, było trochę za mało. Dodatkowo posmarowałam pierwszy blat biszkoptowy i drugi orzechowy marmoladą wiśniową. W sumie po złożeniu wyszło bardzo puszyste, wysokie ciasto. Dzięki orzechom pokrojonym drobno, ale i grubo, było coś do chrupania.
I jeszcze dekoracja z przedpokoju.
To tyle na dziś. Serdecznie Was pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za komentarze.
czwartek, 21 grudnia 2023
Przedświąteczny misz- masz.
Kochani, dziękuję za słowa wsparcia po utracie Perra. Oboje bardzo to przeżyliśmy. Co ja mówię - oboje... Kalina z Justyną lały łzy- " Tak tu pusto bez niego..." A z pańciem, czyli moim mężem miałam wtedy trzy światy. Któregoś dnia powiedział- " On zgasł tak nagle, jakby nagle wyczerpały się w nim wszystkie baterie" Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć- to tylko pies. Ale wielu z Was to rozumie i to nie podlega dyskusji.
Dziś będzie taki przedświąteczny misz- masz. To ozdoba, którą chciałam "wpasować " w 10 centymetrową obręcz, ale ma 7 centymetrów, więc dałam spokój.Adwent to dobry czas,żeby dziergać ozdoby, ale mnie od jakiegoś czasu słabo to idzie. Za to chętnie odwiedziłam kiermasz w Domu Kultury.
Moje ulubione stoisko pani Krystyny z Łodzi.Z córką lubimy jej kreatywne dzieła.
Przez kiermasz właściwie przemknęłam, bo nie miałam zamiaru niczego kupować. Dość tych różności mam w domu, tak,że nie wszystkie co roku wyjmuję. Zarzekałam się- o nie, nie. Ale jak to mówią- nigdy nie mów nigdy i dziś dałam się skusić na małą pierdółkę.
W tym roku było naprawdę dużo stoisk na kiermaszu. Dużo zwiedzających, ale i trochę kupujących.
Na scenie konkurs prac uczniów młodszych klas szkół podstawowych na nietypową choinkę.
Ostrokrzew napotkany.
Święta nie zapowiadają się białe. Dziś silny wiatr i deszcz. W "Newsweeku"(49/2023 4-10.12.23) ciekawy artykuł "Jak żyje pokolenie "Z" Ślamazary mają głos" i wprowadzenie " Nadeszła era snail girls ( ślamazar) Coraz częściej młode kobiety porzucają pogoń za karierą, a nadgodziny zmieniają na życie w rytmie slow life. Czy to cichy bunt pokolenia Z? Pokolenie Z( osoby urodzone w latach 1995- 2012) nie chcą pracować tyle co starsze pokolenia,brać nadgodzin, są roszczeniowi i dbają o swój komfort.(...) Pracowanie całymi dniami jest już passe. Współcześni młodzi wiedzą,że można zarobić pieniądze, wkładając w to mniej czasu, np. zarabiając w mediach społecznościowych, tworząc własne biznesy.(...) Karolina Wincewicz- Cichecka podkreśla,że interpretując zjawisko "snail girl" nie chodzi o bycie roszczeniowym, leniwym, ale o zdanie sobie sprawy,że nie warto za wszelką cenę gnać za karierą, co może doprowadzić do wypalenia zawodowego czy stanów depresyjnych. Sienna Ludbay pisząc o "snail girl" proponuje, aby zadbać o równowagę między życiem prywatnym i zawodowym, o stawianiu granic, o spokój wewnętrzny. A nade wszystko o porzucenie toksycznego samokrytycyzmu i wewnętrznej presji osiągania wielkiego sukcesu, aby nadać sens temu, co robimy." Artykuł Magdaleny Kuszewskiej.
Choinka pod urzędem miasta. W Newsweek Psychologia. Dlaczego robimy to co robimy artykuł- "Hamulce zmiany" Dlaczego trudno rozstać się z toksycznym miejscem pracy? I jeden z ciekawych powodów- " Według odkrytej i nagrodzonej Noblem teorii perspektywy, mówiącej o tym, że strata bardziej boli, niż zysk cieszy, łatwiej zrozumieć, dlaczego część z nas, dopóki nie dojdzie do ściany( np. nie dostanie czerwonej kartki od organizmu albo nie wydarzy się im nic" skrajnego" w pracy) nie podejmuje działania. W wielu przypadkach, dopóki korzyści , np. materialne, są równe z kosztami( także tymi emocjonalnymi) brak nam motywacji do zmiany." Artykuł Patrycji Sawickiej- Sikory, psycholożki biznesu. Teoria perspektywy D. Kahnemana i A. Tversky'ego - Nobel 2002- jest dla mnie "lekko " zawiła, przez te wszystkie sinusojdy, od których mnie na sam widok odrzuca, ale wyjaśnienie pani Patrycji trafia do mnie idealnie.
I Alejki z początku grudnia. Z oglądanych ostatnio filmów polecam "Księgarnię z marzeniami", film z 2017 roku Wielka Brytania/ Hiszpania/ Niemcy.Rok 1959 Florence zakłada w starym domu księgarnię. Miejscowa dama z elity towarzyskiej jest temu przeciwna, ma inne plany na wykorzystanie tego budynku.Film jak z BBC dopracowany w szczegółach, nieprzegadany, bardzo dobre studium postaci, czytelne intrygi, ciekawe, zaskakujące zakończenie. W internecie jest na cda, ale Premium. Film " Kochając Pabla, nienawidząc Escobara"- słaby, pomimo głównych ról Penelopy Cruz i Javiera Bardema.Nie wiem, czego, ale czegoś mi w nim brakowało.Kłamstwo doskonałe w roli głownej Helen Mirren. Seniorzy Roy i Betty szukają partnerów przez internet. Obydwoje prowadzą swoje gry...Niezły, ale nie nadzwyczjany. Dziękuję Wam za zaglądanie, czytanie i komentowanie.Wesołych Świąt!
poniedziałek, 4 grudnia 2023
Już grudzień.
Witajcie! Dziękuję za zaglądanie, czytanie,liczne komentarze i dyskusję, która się wywiązała!Czy mam rozumieć,że ma być więcej tego typu treści?! To się nawet dobrze składa, bo kupiłam nowy "Sens". Zima zawitała i jest okazja do zrobienia zdjęć w bieli. Święta za trzy tygodnie, więc będzie trochę i o nich.
Kilka dni temu przyniosłam z piwnicy stare numery " Zwierciadła", takie z lat 90, jeszcze sprzed czasów internetu.Objętość wtedy tego magazynu dla kobiet- 100 kilka stron. Czytałam go zazwyczaj od "deski do deski".Zaczynałam od "Poczty zaufania Zuzanny Celmer". Patrząc na modę, zdjęcia wnętrz i reklamy, widzę jak tamte numery czasopisma "trącą myszką". Obecnie "Zwierciadło" ma około 250 stron, mnóstwo reklam, dużo różnorodnych artykułów, a jednak już nie czytam całego numeru i nawet się nie staram.Nie sposób "przerobić" tak wielkiej liczby artykułów, informacji. Nie wszystko mnie interesuje, więc odpuszczam czytanie "od deski do deski".
Podobnie zmienia się moje podejście do świąt. Ma być czysto w domu, ale bez przesady, to nie muzeum.Lubię dobre jedzenie, ale nie mam nic przeciwko temu,żeby każdy z biesiadników coś przygotował i przyniósł na wspólną Wigilię. Prezenty- od lat robimy losowanie, tak aby każdy coś dostał, a jednocześnie, aby to nie obciążało zbytnio portfeli.
Ostatnio miałam sporo spraw na głowie i jedną bardzo smutną- w nocy z 23 na 24 listopada odszedł nasz pies Perro , żył 12 lat 9 miesięcy i 26 dni.Wiedzieliśmy ,że jest chory, że jest coraz słabszy, ale trzymał się. Kiedy łapy definitywnie odmówiły posłuszeństwa sprawy przybrały błyskawicznie dramatyczny obrót.Ktoś powiedział- "Rozpaczacie po psie...Ludzie mają większe dramaty." To prawda, w tym czasie daleki znajomy w przeciągu kilku miesięcy stracił teścia, potem żonę, a w tydzień po niej zmarła matka czyli teściowa i został sam w ogromnym domu.
W każdym razie w momentach trudnych zastanawiamy się często, co jest dla nas tak naprawdę ważne. W święta- spotkanie z bliskimi. Jednocześnie nie są to spotkania bez wad. Wystarczy,że spotka się kilka kobiet, które gadają bez przerwy. Mogą być też irytujące pytania- kiedy ślub, kiedy dziecko itp.Mnie na przykład podczas składania życzeń niektórzy życzyli kiedyś,żebym wreszcie znalazła pracę w swoim zawodzie.W zasadzie nie można się było przyczepić,życzenia to życzenia. Spełniły się po wielu latach. Z drugiej strony ta dekada - poza zawodem- pomimo różnych problemów, często niemałych otworzyła mnie na pełnię.Urodziłam się na nowo.
Autorki rozmowy- "Plan na święta" Agnieszka Radomska dziennikarka, behawiorystka i Ewa Stelmasiak ( Sens, grudzień 2023) radzą 1. Zadbać najpierw o siebie.Wzmocnić się od środka."Ważne by nie jechać na święta w stanie ogromnego zmęczenia, na wyczerpaniu, bez zasobów. (...) Jeśli wiemy,że czeka nas być może wymagające doświadczenie. zadbajmy o to, byśmy byli wyspani, odżywieni, nawodnieni." 2. W ewentualnych sytuacjach drażliwych przypomnieć sobie techniki radzenia ze stresem. 3. Na pytania, uwagi, rady odpowiadać asertywnie, ale tak by raczej nikogo nie urazić. 4. W sytuacjach przeciążenia zrobić pauzę w postaci wyjścia do łazienki, wyjścia na spacer itp.
I najważniejsze: " Zamiast skupiać się na tym co nas różni, można aktywnie szukać choćby drobiazgów, które mogą nas połączyć, wspólnych prostych aktywności. Zamiast siedzieć przy stole w oczekiwaniu, aż atmosfera zgęstnieje, można po kolacji pograć w planszówki, kalambury albo iść całą rodziną na spacer. Zrobić cokolwiek, co jest związane z byciem tu i teraz, a nie ocenianiem wzajemnie swojego życia, swoich wyborów i odnoszenia się do tożsamości.Wszystko co dzieli i polaryzuje, w czasie świąt naprawdę odłożyć na bok."
Ja z wnuczką Kalinką i Perrem, wiosna 2023. To tyle na dziś. Idę zobaczyć co u Was. Pozdrawiam serdecznie
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)