poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Weekend w Częstochowie cz.1

Witajcie Moi Drodzy, dziękuję za zaglądanie, czytanie, komentowanie i oczywiście za życzenia z okazji rocznicy bloga. Weekend spędziliśmy w Częstochowie. Szwagier miał imieniny, więc wymyśliłam, że zamiast esemesować i dzwonić, złożymy mu życzenia osobiście.
Wieża klasztoru na Jasnej Górze.
Mural na jednej z kamienic przy Alei Najświętszej Marii Panny. To będzie III lub II Aleja. Zawsze muszę się zastanowić, bo jak dla mnie kolejność jest odwrotna. III Aleja jest najbliżej Jasnej Góry.
Przy okazji postanowiłam udekorować swoją chustą "Morze" tą i ową postać. Tutaj panna przy fontannie. Fontanny jeszcze nie działają.
Cóż, chusta robi za apaszkę.
Ławeczka z Halinką Poświatowską w III Alei. Halina Poświatowska ( 1935- 1967) polska poetka i pisarka. Urodziła się w Częstochowie, zmarła w Warszawie. Jej grób znajduje się w Częstochowie na cmentarzu św. Rocha.
Fontanna - Dziewczynka z gołębiami III Aleja.
Ja też sobie zrobiłam fotkę. Pogoda dopisywała, dopiero następnego dnia zrobiło się wietrznie i chłodno, choć w słońcu nadal było ciepło. W następnym poście zamieszczę jeszcze inne zdjęcia z Częstochowy. To tyle na dziś. Dobrego tygodnia.

środa, 22 kwietnia 2026

Dzień Ziemi 2026.

Dzień dobry,dziś Dzień Ziemi, więc pora na post urodzinowy mojego bloga, a może nawet serię postów?! Zobaczę. To już 14 lat! Dziękuję za zaglądanie , czytanie i komentowanie. Witam Aurorę w moich skromnych progach, nową obserwatorkę mojego bloga.
W naszym parku coraz piękniej, z każdym dniem przybywa zieleni. Bywam tam dość często. Niedawno zawiązała się grupa Nordic Walking- " Łęczyckie Zajączki", na pierwsze spotkanie przyszło 27 osób. Najpierw była rozgrzewka w kręgu, potem dwa kółeczka wokół parku ( 2x1000 metrów= 2 km) a na zakończenie rozciąganie, również w kręgu. Czas trwania 2 godziny. W najbliższym czasie- kolejne spotkanie.
A to już Ochnia w Kutnie. Do tego sąsiedniego miasta wybraliśmy się niedawno na małe sprwunki. Mąż kupował akcesoria w hurtowni elektrycznej, ja odwiedziłam market, gdzie nabyłam trochę artykułów papierniczych.
Dawniej regularnie bywaliśmy w Kutnie, obecnie nie są to tak częste wizyty.
Park w Kutnie. Ukształtowanie terenu w tym parku może nieco inne niż u nas, ale powierzchnia podobna do naszego parku. W otoczeniu zieleni znajduje się Kutnowski Dom Kultury z salami wystawowymi, biblioteką i kinem.We wrześniu odbywają się tam cykliczne imprezy " Święto Róży".
Na obiad poszliśmy do baru orientalnego.
Bardzo podobał mi się wystrój baru, dania smaczne, ceny do przyjęcia.
Założyłam sobie,że w kwietniu dokończę zaczęte chusty. Tu chusta pt. " Morze", włóczka YarnArt Flowers od białego, jasnoszarego, błękitu, melanżu niebieskiego po navy.Śmieję się,że dzięki haftowaniu i szydełkowaniu poznałam nazwy kolorów, których wcześniej nie znałam. Na przykład - navy. Co to za kolor?
To tyle na dziś. Życzę Wam udanego dnia. Pozdrawiam serdecznie.

środa, 15 kwietnia 2026

Płock wczesną wiosną.

Dzień dobry, czas na nowy post. Dziękuję za zaglądanie, czytanie i komentowanie. Na komentarze będę jeszcze oczywiście odpowiadać, odwiedzać Wasze blogi.Witam nową obserwatorkę mojego bloga- Edytę. Dziś znowu będzie wszystkiego po trochu, bo takie posty najlepiej mi wychodzą, a i Wy takie posty lubicie.Poza tym nazbierało się też trochę zdjęć, które chcę pokazać.
W marcu byliśmy w Płocku. Ja bardzo lubię Płock, bo spędziłam tam kilka lat, jeszcze w czasie nauki.Teraz odwiedziliśmy go w środku tygodnia. Spokojniej w mieście i nie było oczywiście tłumów na Wzgórzu Tumskim.
Przy okazji prezentacji zdjęć opowiem Wam o poradniku, który wczoraj kupiłam w Biedrze.Cyfrowy detoks. Jak uwolnić się od ekranów i odzyskać spokój- Damon Zahariades Nie chcę teraz omawiać całego poradnika, a jeden rozdział, który mnie zachwycił. Dotyczy on między innymi czasu, który wypełnimy zajęciami w czasie detoksu.Krok 9. Przeczytaj książkę
Katedra na Wzgórzu Tumskim, przyroda w marcu dopiero zaczęła się budzić. A zatem " Nasze telefony i inne gadżety odwracają naszą uwagę od jednej z najbardziej satysfakcjonujących czynności, jakich możemy doświadczyć: czytania dobrej książki.( ...) Czytanie książek, gdy jesteś offine, nie tylko zajmuje umysł. Poprawia również wyobraźnię, wyostrza zdolność koncentracji i zmniejsza stres. Naukowcy odkryli również,że regularne czytanie prowadzi do poprawy pamięci, zwiększenia empatii, a nawet lepszego snu." Wiemy, znamy, ale warto sobie to uświadomić i przypomnieć.
Pomnik Ludwika Krzywickiego na Wzgórzu Tumskim, prekursora polskiej socjologii. Trzy wskazówki odnośnie czytania na detoksie cyfrowym " Po pierwsze nie używaj telefonu ani tabletu do czytania książek. Będziesz miał ochotę zalogować się na Facebooku, obejrzeć filmy na You Tube i pograć w gry. Zamiast tego użyj Kindle'a( ale nie Kindle'a Fire, ponieważ jest on zaprojektowany tak, aby zachęcać do korzystania z mediów cyfrowych) lub kup papierową książkę.
Po drugie wybieraj raczej pełne powieści niż opowiadania. Pamiętaj,że chcesz uzyskać wciągające doświadczenie czytelnicze. Poznać bohaterów na tyle, by zacząć się o nich troszczyć. W tym celu potrzebujesz historii, która poprowadzi postaci przez satysfakcjonującą fabułę, podczas której doświadczą porażki, rozwoju i zmiany. Opowiadania rzadko spełniają te wymagania tak skutecznie jak dobra powieść.
Po trzecie, czytaj beletrystykę. Być może pociąga cię najnowsza publikacja na temat strategii inwestycyjnych, ćwiczeń i diet lub funkcjonowania mózgu. Jednak takie książki nie sprawdzą się podczas cyfrowego detoksu. Potrzebujesz książki, która poszerzy twoją wyobraźnię i pobudzi kreatywność. Takiej, która wciągnie cię i zajmie twój umysł potężną historią. Książka popularnonaukowa może być interesująca, pouczająca i wnikliwa, ale nie pobudzi kreatywnej części twojego mózgu."
W każdym razie ten tekst zachęcił mnie do sięgnięcia po dobrą powieść. A co Wy teraz czytacie?
Bar mleczny w Płocku.
Ja ostatnio sporo szydełkuję,więc słucham podcastów.Na zdjęciu chusta ażurowa z nowego zeszytu robótkowego. Ciemnoszary, szary, popiel, pudrowy róż i mocniejszy róż. Ale tylko trochę tego mocniejszego różu, bo o ile toleruję w dekoracjach np. serwetkach, o tyle w garderobie już niekoniecznie,więc mniej więcej taki kłębek różu jak na zdjęciu, został mi do późniejszego wykorzystania.
Chusta nie jest duża. Jakieś 800- 900 metrów bawełny.
Ostatnio jest chłodno i wietrznie, więc zakładam ją na spacery. A ten "wściekły" róż po prostu wywijam, stanowi dodatkową ochronę przed wiatrem. Kolory, które występują w chuście są odpowiednie dla typu urody: lato.
Jedno z moich ulubionych miejsc na Wzgórzu Tumskim z pomnikiem Broniewskiego.
I mural z płockiego ZOO. Ogród Zoologiczny w Płocku już Wam prezentowałam, jest świetnie usytułowany- nad samą Wisłą. To tyle na dziś. Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego wpisu.
PS. I jeszcze pole fiołków z Tumskiego Wzgórza.

czwartek, 9 kwietnia 2026

Po świętach. To i owo o zwierzętach. Chusta.

Dzień dobry, Święta minęły i przyszedł czas na życie na wolniejszych obrotach. Dziękuję za życzenia, wszystkie komentarze, za zaglądanie i czytanie. Witam nowego obserwatora mojego bloga. Dziś będzie jeszcze trochę o świętach, o zwierzętach. Zaprezentuję też moje rękodzieło.
Tradycyjny pasztet z majerankiem był właśnie tak zapakowany.Gdy poszłam po niego w Wielką Sobotę, w gablocie był Snikers i Malinowa chmurka. Musiałam wziąć po kawałku. Cała " Naleśnikarnia" zastawiona była tacami z zamówionymi ciastami i potrawami, a pan Łukasz ( właściciel) przy najbliższym stoliku zajmował się buchalterią- kto był, kto odebrał itp.Były serdeczne życzenia i uściski. Atmosfera w lokalu jest zawsze przyjazna, życzliwa i rodzinna. Brzmi jak reklama lokalu, ale trudno. Nie ma drugiego takiego w moim mieście. Oczywiście sama też piekłam, a jakże.Sernik i babka nie wyszły pokazowo, grunt,że zostały zjedzone. Córka przywiozła tartę adwokatową - krem po prostu bajeczny,rozpływał się w ustach, a moja siostra kawał drożdżowej baby. Ciasto drożdżowe wychodzi jej zawsze znakomite.
W pierwszy Dzień Świąt po sutym śniadaniu postanowiłam skorzystać z obecności Zojki i zabrać ją na spacer. Poszłyśmy z córką. Kierunek park miejski.O ile w całym mieście po drodze prawie nie spotykałyśmy ludzi, w parku było ich całkiem sporo. Niektórzy lekko ubrani, bo zrobiło się bardzo ciepło. Dużo właścicieli ze swoimi czworonogami. Nie brakowało kilkuosobowych grupek cieszących się ładną , świąteczną pogodą i przyrodą.
Drugi dzień świąt spędziliśmy u mojej siostry- deser, na który zawsze czekamy.
Wczoraj 8 kwietnia był dzień miłośników ZOO.We wrocławskim ZOO matka odrzuciła małego mrówkojada. Opiekun zajął się maleństwem, karmił go mlekiem z butelki. Starał się przy tym nie przywiązywać do siebie zwierzęcia. W łódzkim " Expressie Ilustrowanym" znalazłam artykuł Pół tysiaca ugryzionych. Przez lemura też- artykuł Liliany Bogusiak- Jóźwiak 501 łodzian zostało w ubiegłym roku pogryzionych przez zwierzęta. Głównie przez psy i koty, ale do lekarza trafił też łodzianin pogryziony przez konia i królika. Były też rany zadawane przez zwierzęta dzikie: nietoperza, wiewiórki, szczura, nornicę, dzika i jeża.Dwoje łodzian zostało pogryzionych przez zwierzęta egzotyczne- małpę i lemura. Po kontakcie ze zwierzętami aż 226 łodzian musiało przyjać zastrzyki na wściekliznę. Również w tymże Expressie znałazłam artykuł o sowach Puszczyki pod lupą badaczy na Pogórzu Przemyskim- artykuł Urszuli Sobol Dwa gatunki sów- puszczyk uralski i puszczyk zwyczajny- dzielą ten sam teren , walcząc o przestrzeń, miejsce i pokarm do wychowania młodych. I okazuje się ,że robią to dość bezkonfliktowo.Ilościowo dominuje puszczyk uralski- 32 terytoria, a puszczyk zwyczajny - 27. Pierwszy zajmuje terytoria w głębi lasu, drugi na jego obrzeżach, co pozwala ograniczyć konflikty.Obydwa gatunki preferują podobne środowiska - przede wszystkim stare drzewostany z dominacją buka i jodły. Badania nad populacją puszczyków zaczęły się jesienią 2025 roku, a zakończą się w czerwcu tego roku. Koszt badań to 30 tys. złotych.
Przed świętami brałam udział w warsztatach tworzenia stroika świątecznego w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Łęczycy.
Chustę wzorem mech, 2400 metrów kokonka pure bordo, 100 procent wełna z merynosów udało mi się skończyć tuż przed świętami.
W sumie dwa miesiące pracy.
A tu właścicielka chusty- Ela, z chustą na ramionach.
I to byłoby tyle na dziś. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego weekendu.

środa, 1 kwietnia 2026

1 kwietnia- post z przymrużeniem oka.

Witajcie Moi Drodzy, Dziś 1 kwietnia, więc będą zdjęcia i podpisy z przymrużeniem oka
Jeżeli chcecie mieć właściwy stosunek do przedświątecznych prac i porządków, nic lepszego niż wizyta w ZOO nie może się trafić.
Po co szaleć,sprzątać, pichcić i gotować. Wystarczy ułożyć się na dowolnie wybranym boku...
Tygrys jest takiego samego zdania. Tym bardziej,że w ciągu dnia pochłania 35 kg mięsa.
A zatem sjesta to jest to!
Inni w tym czasie mieli taniec godowy. Prawie cały czas chodzili w kółko po małym pagórku.
Ten osobnik rodem z Madagaskaru obserwował osoby pojawiające się przed jego królestwem. To lemur. Nazwa "lemur" wywodzi się z mitologii rzymskiej , w której lemurami nazywano złe dusze zmarłych.
Duże miasto w samo południe. Pozdrawiam.