wtorek, 19 sierpnia 2014

Kruche pierogi z cukinią i ryżem

Na ciasto: 30 dag mąki pszennej, 15 dag zimnego masła, 1 jajko, sól. Na farsz: 2 woreczki ryżu długoziarnistego,4 jajka, 10 dag sera żółtego, 1 średniej wielkości zielona cukinia, 1 cebula, 2 łyżki masła, sól, mielony czarny pieprz. Wykonanie 1. Przygotuj ciasto: mąkę przesiej ze szczyptą soli na stolnicę, dodaj zimne masło i posiekaj ostrym nożem na kawałki. Wbij jajko i szybko zagnieć kruche ciasto. Owiń w folię spożywczą i włóż do lodówki( najlepiej na godzinę). 2. Przygotuj farsz: ryż ugotuj w dużej ilości osolonego wrzątku, zgodnie z przepisem na opakowaniu. Dokładnie osącz. 3 jajka ugotuj na twardo, ostudź, obierz. Pokrój w kostkę. Ser zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. 3. Cukinie umyj, osusz, odetnij końce, nie obieraj. Pokrój w drobną kostkę. Cebulę obierz, posiekaj. Na patelni rozgrzej masło, zeszklij cebule, dodaj cukinie i smaż bez przykrycia , aż wyparuje woda. Przełóż do miski. Dodaj ryż, pokrojone jajka, dopraw solą i pieprzem. Na koniec dodaj starty ser i wymieszaj. 4. Z ciasta oderwij kawałek do dekoracji, resztę cienko rozwałkuj na dwa okrągłe placki. Oba napełnij farszem, uformuj pierogi i zlep brzegi. Z odłożonego ciasta zrób na pierogach fantazyjną kratkę. Całość posmaruj roztrzepanym jajkiem. Piecz 45 minut w temperaturze 180 stopni.
Obrazek " Słoneczna zatoka" w turkusowej ramce.
Dalie z mojego ogródka- dla tych wszystkich, którzy zaglądają na mój blog, a szczególnie dla tych którzy zostawiają komentarze. Dobrego tygodnia, słońca i radości Wszystkim Wam życzę.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

"Pogwarki o Kopyści"

Piszę tego swojego bloga raz z większym, raz z mniejszym zapałem (szczególnie latem) i nagle zdarza się coś, co dodaje skrzydeł... Post z 15 czerwca " O, jak to dobrze" znalazł i skomentował Pan Jacek Sztaudynger syn poety, i fraszkopisarza Jana Sztaudyngera.
A oto okładka książki, którą przysłał mi Pan Jacek- Jan Sztaudynger" Wiersze i fraszki. Pogwarki o Kopyści" Kopyść jest to miejscowość położona w województwie łódzkim, w odległości około czterech kilometrów od Łasku, w pobliżu rzeki Grabi i niewielkich lasów. Prawdopodobnie te lasy i grzybobrania doprowadziły Sztaudyngera najpierw do pobliskiej stacji kolejowej Borszewice, a potem do Kopyści. W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XX w. poeta z rodziną spędzał tu wakacje. Część utworów poświęconych Kopyści została opublikowana w 1961 roku. Sześć wierszy z tomiku nie było dotąd publikowanych.
A tu szczególna dedykacja napisana przez Pana Jacka Sztaudyngera.
"Niedowiarkom ręczę, że jednak można oprzeć się o tęczę"- Jan Sztaudynger. Do 20 sierpnia w Muzeum Miasta Łodzi przy ulicy Ogrodowej 15 można oglądać wystawę zorganizowaną z okazji 110 rocznicy urodzin Jana Sztaudyngera. To tyle na dziś. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Słoneczna zatoka i upał

Obrazek ukończyłam 31 lipca. Zwie się " Słoneczna zatoka". Ramka już zakupiona, trzeba tylko oprawić.
Upały dają się we znaki. Nawet Kalina robi się senna...
Perro też szuka jak najchłodniejszego miejsca.
Petunie w samo południe. Ja bardzo źle znoszę upały i dlatego jakiś czas mnie tu nie było. Dobrze było skończyć obrazek...Teraz dla odmiany robię szydełkowy kołnierzyk, ale już znowu tęsknie do haftowania. Przeglądam schematy i szukam wzoru, który by mnie ucieszył. Dziękuję Wszystkim za zaglądanie tutaj, pozostawianie komentarzy. Wkrótce zajrzę i do Was. Tymczasem życzę Wam udanego tygodnia. Może niech będzie ciut chłodniej, co ?. Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 22 lipca 2014

Serwetka, serduszko, obrazek i kwiatki

Mała serwetka z motywem ananasowym, idealna pod kubek.
To serduszko dostałam od grupy dzieci niepełnosprawnych z Łodzi. Miły prezent. Róża na materiale imituje haft krzyżykowy.
Jeszcze trochę a będzie skończony. Jak Wam się podoba turkusowe niebo?
Moja łososiowa georginia lub jak kto woli dalia.
Wysiana z pewnym opóźnieniem petunia "Zorza Wieczorna"- właśnie zakwitła. Ach, lato...Upalne, pełne kolorów i tęsknot...Pozdrawiam Wszystkich, którzy tu zaglądają. Tych co odpoczywają i tych co pracują. Dobrego tygodnia.

czwartek, 17 lipca 2014

Motylek do kolekcji.

Poduszka z szydełkowymi motylkami.
Moje pomarańczowe róże.
Dziś św. Aleksego, ciekawe co dzień przyniesie...Wieczorem zajrzę na Wasze blogi. Radosnej codzienności Wam i sobie życzę.

wtorek, 8 lipca 2014

Obrazek? Są postępy!

Mam 1/3 obrazka. Sądziłam, że jak skończę wyszywać kwiaty dalej pójdzie już szybciej, ale domki też zajęły mi sporo czasu...
Widok z werandy na ogródek. Jem śniadanie i gapię się na kwiaty.
Ulubione miejsce Niuńka w czasie upałów.
Całkiem ładną sadzonkę malwy w tym roku kupiłam.
Lilie w tym roku jeszcze piękniejsze niż ubiegłego lata...Upał przypomina, że mamy pełnię lata. Gorąco, pot się leje ciurkiem. Pranie wysycha błyskawicznie. Fasolka szparagowa, bób, cukinia, wiśnie, maliny, poziomki-mniam! Wieczorami komary tną bez litości. Lato- jest cudownie! I tym optymistycznym akcentem kończę. Dziękuję Wszystkim za zaglądanie tutaj, pozostawianie komentarzy. Życzę dobrego tygodnia i radości !

wtorek, 1 lipca 2014

Kolory Polski w Tumie 2014

Tegoroczne Kolory Polski w Tumie gościły sławy, które przyciągnęły tłumy...
Andrzej Olejniczak- saksofon. Przyjechał do Tumu na wiele godzin przed koncertem...
Hanna Banaszak weszła do kolegiaty w czasie próby kołyszącym krokiem. Potem rozmawiała z kolegami w absydzie zachodniej. Swój głos " rozgrzewała" spacerując nawą główną...
Krzesimir Dębski przed koncertem biegał grając na skrzypcach w nawie północnej i kruchcie- niesamowity widok!
Podziwiałam serdeczną atmosferę między muzykami, powitania przed koncertem, te wszystkie ciepłe słowa, anegdoty, niesamowite wyczucie...A propos dobrej współpracy. Żeby stworzyć coś wspaniałego z kimś, potrzebne jest niezwykłe porozumienie. Myśle,że trzeba trafić na odpowiedni moment w życiu i odpowiednią osobę. Zgodzicie się ?! To tyle. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie. Dziękuję za zamieszczone komentarze. Witam Krysię wśród moich obserwatorów!