wtorek, 20 października 2026
Kolory jesieni. I artykuł.
Witam serdecznie w jesienny dzionek. Zanim zrobi się szaro i ponuro warto cieszyć oczy kolorami jesieni. Oprócz zdjęć oczywiście trochę tekstu, fragmentów artykułu,który mnie zainteresował i uznałam ,że warto się nim podzielić. Dziękuję Wam za zaglądanie czytanie, komentowanie.
W Łodzi cieszą oczy ściany budynków obrośnięte winobluszczem. Niewątpliwie jedna z najpiękniejszych znajduje się w podwórku przy ulicy Piramowicza 9, niedaleko dworca Łódź Fabryczna. O tym,że jest to przemyślana dekoracja świadczyć może to,że wieczorem jest podświetlona.A sięga do trzeciego piętra.
Częstochowa. Park w pobliży Jasnej Góry Ostatnio przeczytałam artykuł, który dał mi do myślenia- Złota reguła niedosytu Na pytania Izabeli Nowakowskiej - Teofilak odpowiada psychiatra prof. Marek Krzystanek. Mówi on o tym,że tempo współczesnego świata nie współgra z biologią człowieka. Żyjemy coraz zdrowiej, a jednocześnie jesteśmy coraz bardziej zmęczeni, a nawoływania ekspertów do " zdrowego stylu życia", choć słuszne , często są kolejną presją.Najsłabiej zaadaptowany do nowej rzeczywistości jest mózg, który zalewamy nadmiarem bodźców, presją dostępności i produktywności.W tej sytuacji ważna staje się higiena psychiczna, czyli reagowanie na zmęczenie, dawanie mózgowi nagród za wysiłek i czasu na odpoczynek.Drugim kluczowym elementem jest sen. Jednak czynnikiem najbardziej drenującym naszą energię są intensywne emocje.W tej sytuacji każdy z nas powinien wypracować sobie własny mechanizm regulacyjny- umiejętność przełączania się, neutralizowania napięcia, odpuszczania. Dla jednych będzie to aktywność fizyczna, dla drugich czytanie książki. Niezwykle pomocna jest zwykła rozmowa." kiedy mówimy o tym, co czujemy, wracamy do poruszającego doświadczenia, napięcie stopniowo schodzi. Przy każdej kolejnej opowieści emocje się wypalają, aż w końcu zostają tylko informacje. Nawet najlepszy horror przestaje robić na nas wrażenie , kiedy oglądamy go dziesiąty raz." Chcąc się wygadać nie róbmy jednak z innych ludzi li tylko " kosza" na swoje opowieści, dramy, bo to prowadzi do jednostronnych relacji.
Dynie są teraz wszechobecne i stanowią obowiązkowy element dekoracji. I dochodzimy do sedna artykułu. Zdaniem profesora - jeśli ktoś chce świadomie gospodarować swoją energią i właściwie kierować własnym organizmem, powinien zaspokajać maksymalnie 80 procent swoich potrzeb, pozostawiając zawsze pewien głód, niedosyt, pragnienie, które są źródłem energii do działania." Wbrew temu, co nam się współcześnie wydaje, sensem cyklu głodu i zaspokojenia nie jest osiągnięcie gratyfikacji w postaci radości, euforii czy poczucia sytości, tylko powstanie energii do zaspokajania kolejnych potrzeb. Nasz mózg nie jest stworzony i przystosowany do życia w pernamentnej euforii- to go męczy.Kiedy skupiamy się na przyjemności, przestajemy być produktywni i zaczynamy się wypalać. A to prosta droga do uzależnień, zaburzeń psychicznych oraz problemów somatycznych. Konsumpcjonizm nam nie pomaga.
Warta w okolicach wsi wypoczynkowej- Żarki Letnisko Profesor nie odmawia nikomu prawa do przyjemności i dobrej zabawy. Chodzi o zachowanie proporcji między produktywnym i bezproduktywnym wykorzystaniem energii. Większa część energii musi służyć czemuś sensownemu. To może być czas spędzony z ważną osobą, trening, dzięki któremu nie znikną nam mięśnie, napisanie książki lub wiersza czy zabawa z dzieckiem, póki jeszcze mam na to ochotę. To wszystko wytworzy następną energię, która pozwoli nam zaspokoić następne potrzeby. W ten sposób aktywności związane z zaspokajaniem potrzeb nadają sens życiu i nie jest ono tylko bieganiem w kołowrotku samostymulacji, które drenuje nas z energii, niczego nie przynosząc."
Wieś w środku lasu- Żarki Letnisko. Województwo śląskie. W drugiej połowie życia w jakiej formie fizycznej , psychicznej, energetycznej i biologicznej będziemy przez resztę życia, bardziej zależy od naszego stylu życia niż od biologicznego impetu, który napędza nas w dwóch pierwszych dekadach. Po trzydziestce zaczyna, więc obowiązywać zasada: nieużywane zanika , dlatego tak ważna jest proaktywna postawa. " jeśli w drugiej połowie życia wycofamy się z aktywności, to ciało" odpuści" i zacznie słabnąć. Zmniejszą się sprawność mózgu i nasze umiejętności radzenia sobie z rzeczywistością, zaczną zanikać mięśnie, stracimy dobrą kondycję. "Namawiam ludzi,żeby nie przechodzili na emeryturę i nie kończyli produktywnej aktywności. Nie trzeba pracować na cały etat, wystarczy tyle, by podtrzymać sprawność mózgu i reszty ciała, i nie przestawać do ostatniego dnia. Aktywność- fizyczna, intelektualna, społeczna- jest warunkiem zachowania zdrowia. I kończy:" Jeśli młody człowiek mówi mi ,że jego egzystencja nie ma sensu, całkowicie się z nim zgadzam. Życie nie ma żadnego sensu. Sens życiu należy nadać. I to zadanie każdy musi wykonać sam." Miesięcznik "Sens" marzec 2026."Złota reguła niedosytu", streszczenie najważniejszych wątków i fragmentów artykułu z cytatami. Wiele z tego już wiemy, ale może warto było przytoczyć zawarte w nim prawdy? Co Wy o tym myślicie?
Złota godzina w moim mieście.
Plenerowa wypożyczalnia książek na skwerku w Żarkach Letnisku.
Zagadka. Zdjęcie przedstawia jakieś miejsce pracy, zakład usługowy. Jaki? To tyle na dziś. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrego tygodnia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)








Zawsze czekam na winobluszcz jesienny otulający Muzeum Narodowe we Wrocławiu - wygląda spektakularnie!
OdpowiedzUsuńZłota godzina w Twoim mieście też jest piękna.
Natomiast słowa i rady profesora, mądre i słuszne, skojarzyły mi się z sentencją Wisławy Szymborskiej, że "żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami".
Pozdrawiam serdecznie, dobrego czasu Izo. 🍂🌻🍁
Pięknie łączysz jesienne kolory z refleksją nad codziennym pędem. Szczególnie urzekł mnie opis winobluszczu przy Piramowicza — jesień potrafi być najlepszą dekoratorką, bez remontu i wielkiego budżetu. 🍂 Dziękuję za podzielenie się fragmentami artykułu i przypomnienie, że można czasem zwolnić, porozmawiać i po prostu nacieszyć się chwilą.
OdpowiedzUsuń