poniedziałek, 25 czerwca 2018

Serduszko

Witajcie! Właśnie powstało szydełkowe serduszko i spieszę by się nim pochwalić.
Ma 10 cm wysokości. Wzór pochodzi z BURDY.
Pierwszy raz robiłam takie przestrzenne serducho i byłam zachwycona, gdy tworzyły się wypukłości(które potem wypełniła poduszeczka) a koronka okalająca sama fikuśnie tworzyła falbankę.
Szycie to nie moja specjalność i trochę się bałam jak mi pójdzie przy wykonaniu poduszeczki. Idealnie nie jest,ale w sumie tego nie widać. Poduszeczkę wypełniłam watą, na środku przyszyłam gotową, białą różyczkę. Zawieszka jest jasno różowa, bo nie miałam białej.Ale w sumie może być?
I jeszcze kilka zdjęć z ogrodu. Białe irysy w tym roku kwitły na potęgę.
Paproć sprzed suszy...Potem zaczęła żółknąć, teraz po deszczach znowu odżyje!
Lawenda lekarska dobrze przezimowała( siałam ją z nasion w ubiegłym roku) Cieszy oczy, tym bardziej,że przyciąga motyle.
Motyle które siedzą na kwiatach mają złożone skrzydełka, dopiero kiedy przenoszą się kwiatka na kwiatek, ukazują swoje piękno w całej pełni.
Bąk na kwiatku funkii.
Przez miesiąc delektowałam się tą powieścią, która jak to u Cabre przypomina dzieło muzyczne.Kilka pasjonujących motywów nieustannie przewijało się na stronach tej książki. Między innymi XVII wieczne skrzypce-Vial, które przechodziły z rąk do rąk, były w Auschwitz-Birkenau,by w rezultacie trafić do prywatnego kolekcjonera na skutek niezbyt czystej transakcji. Wiesław Uchański w wywiadzie do "Wysokich Obcasów"("Gabinet Osobliwości" WO Extra 6/2018) powiedział-" Są tacy kolekcjonerzy, którzy kiedy znajdą jakiś wyjątkowy przedmiot, muszą się wszystkim pochwalić, a są tacy, którzy trzymają przedmiot w sejfie i czasem tylko wyjmują, oglądają w samotności i mają poczucie misterium" Ojciec głównego bohatera - Feliks Ardevol należał do tej drugiej kategorii.Polecam i książkę, i wywiad w WO.
Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Postaram się częściej zaglądać na Wasze blogi. Dobrego tygodnia Wam życzę!

piątek, 1 czerwca 2018

Post na Dzień Dziecka

Witajcie, minęło trochę czasu od mojego poprzedniego postu.Cóż, czasem po prostu trudno się odnaleźć dla bloga, bo życie pędzi, absorbuje i różne sprawy wypełniają każdą szczelinę wolnego czasu.Dziękuję za wszystkie komentarze.Dziś będzie wszystkiego po trochu.
Ostatnio wydziergałam taki oto motyw liści. Kolor wrzos, kordonek Garden. Znalazłam go w zeszycie"Moje Robótki" 3/2018. Nadal nad nim pracuję, dlatego na zdjęciu widzicie wersję roboczą.
Spełniam prośbę Ali z bloga Dom z Mozaikami- więcej secesji. Na zdjęciu secesyjny pokój dziecięcy(Muzeum Secesji- Płock)
Secesyjna patera.
Mehoffer.
Cukiernica.Ach, ta zachwycająca dbałość o detale!
Mucha.Na zdjęciu fragment parawanu.
Figurka secesyjna plus światło równa się ponadczasowe piękno. Zdjęcia z muzeum jeszcze będę publikować czyli C.D.N
Długi weekend to doskonała okazja na spotkania w ogrodzie.
Wszystkim dzieciom małym i dużym- dużo, dużo, radości!
Moje peonie.Jeszcze raz dziękuję za zaglądanie, czytanie , komentowanie. Pozdrawiam i życzę radosnego weekendu!

sobota, 14 kwietnia 2018

Płock w niedzielę Miłosierdzia Bożego

Witajcie, dziękuję za Życzenia Świąteczne i wszystkie komentarze. Witam serdecznie Agnieszkę wśród moich obserwatorów. Wreszcie wiosna, choć lekko nie było...Cóż, latka lecą i wiosenne przesilenie przywitałam zmęczeniem "materiału" i gigantycznym przeziębieniem.Dziś chcę Wam pokazać Płock z ubiegłej niedzieli, Niedzieli Miłosierdzia Bożego.
Katedra.Na ten dzień zjechali do Płocka pielgrzymi z całej diecezji. Właśnie w Płocku Św. Faustyna usłyszała po raz pierwszy orędzie o Miłosierdziu Bożym.
Widok na Wisłę i jeden z płockich mostów.Drzewa jeszcze uśpione...
Stary Rynek. Zauważyłam,że najbardziej oblegane było Wzgórze Tumskie, Stary Rynek i Grodzka.Ta ostatnia niegdyś spokojna i cicha przeżywa obecnie prawdziwy rozkwit. Z kolei ulica Tumska, płocki deptak, jest nieco zaniedbana...
Po raz kolejny odwiedziłam Muzeum Mazowieckie i zachwycałam się secesją. Zrobiłam ponad setkę zdjęć.
Secesyjna ceramika.
Ona do wiosny jaka panuje za oknami pasuje mi najbardziej.
Pomnik mojego ulubionego Księcia.
Obiecałam Ani z bloga my shabby my dream że zainteresuję Was sprawą Azora. Oto link https://pomagam.pl/operacje Azora. To tyle na dziś. Jeśli chcecie więcej zdjęć z Muzeum Mazowieckiego(secesji) dajcie znać w komentarzach.Tymczasem idę zobaczyć co słychać na Waszych blogach.

niedziela, 25 marca 2018

Impresje toruńskie cz.2.Życzenia Wielkanoc 2018

Witajcie w Niedzielę Palmową! Dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim postem.Witam serdecznie nowa obserwatorkę mojego bloga.Znowu od świtu do nocy jestem poza domem- słowo "stabilizacja" w moim słowniku właściwie nie istnieje-więc nie gniewajcie się,że będę zaglądać na Wasze blogi z opóźnieniem.Na zdjęciu podkładka etno(czerwone, zielone i czarne "paski'- są charakterystyczne dla ludowego stroju łęczyckiego)Podarowałam ją przemiłej Japonce z Osaki.
Dziś dalszy ciąg zdjęć z Torunia, które "okraszę" różnymi sentencjami znanych i mniej znanych ludzi. Na zdjęciu Krzywa Wieża. "Wieża w Pizie ( w Toruniu) nachylona jest pod kątem widzenia turystów"- Stanisław Jerzy Lec.
Arabeska na jednym z balkonów.Kiedy sami jesteśmy wolni od lęku, nasza obecność automatycznie uwalnia od niego innych ludzi - Nelson Mandela
Wiadomo,że Toruń słynie z pierników.My byliśmy w Toruniu gdy trwał "Weekend za pół ceny". Dlatego zwiedzanie bardzo atrakcyjnego Żywego Muzeum Piernika bezboleśnie przeżyły nasze portfele.Nadzieja pomaga iść naprzód; wytrwałość -stać, a odwaga - wracać Władysław Grzeszczak.
Gotyk nad Wisłą."ci, którzy rozumieją jedynie to, co da się wytłumaczyć, niewiele rozumieją" Marie von Ebner-Eschenbach.Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy"- Jan Paweł II
Pieczone pierogi."układać budżet:zatruwać sobie życie jeszcze przed dokonaniem wydatków"-Janina Ipohorska.
Pod Pierogarnią na Szewskiej płynie sobie rzeczka, którą można oglądać przez okno w podłodze."Rzeczywistość jest z tej samej przędzy co marzenia" Władysław Stanisław Reymont.
Figurka leżącego kota na parapecie okna. Kamieniczka ozdobiona jest figurkami kotów w różnych pozycjach i jest ich tam bodajże 5.Nie da się żyć zbyt długo w realnym świecie.W każdym razie istota ludzka nie potrafi.Większą część życia spędzamy , śniąc, przede wszystkim na jawie. Carlos Ruiz Zafon- Gra anioła
Hurtownia pasmanteryjna niedaleko Ratusza. Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek- Sokrates
Mewy podróżujące na krze. Cwaniary, płynęły krą do mostu, za mostem zrywały się do lotu i szukały na Wiśle kolejnej kry. A propos musiałam włączyć moderację komentarzy, ponieważ zalewa mnie spam w języku angielskim i portugalskim.
Kończę właśnie prace świąteczne,ale myślę,że zaprezentuję je po świętach. Życzę Wam dobrej Niedzieli Palmowej i Wielkiego Tygodnia.A przede wszystkim - Radosnych Świąt!

niedziela, 11 marca 2018

Toruńskie impresje cz.1

Witajcie,powiał ciepły wiaterek i człek nabrał ochoty na spacerek. I to spacerek nie byle jaki, bo po toruńskiej starówce. Gwoli przypomnienia: Toruń jedno z najstarszych miast w Polsce. Prawa miejskie uzyskał w 1233 roku. Przed 1280 rokiem Toruń stał się członkiem Hanzy( związek miast handlowych Europy północnej z czasów średniowiecza i początku ery nowożytnej)Patronem Torunia jest św. Jan Chrzciciel, stąd święto miasta obchodzone jest 24 czerwca.
Toruńska starówka - zachwyca.Gotyckie budowle nadają styl, kamieniczki z mnóstwem fantastycznych detali przyciągają wzrok. Miasto żyje. Przewodnicy dwoją się i troją oprowadzając liczne grupy zorganizowane, turyści indywidualni mówią wszystkimi możliwymi językami.Puby, restauracje, kawiarnie - wypełnione po brzegi.Żeby poczuć atmosferę tego miasta, trzeba pospacerować uliczkami, powłóczyć się, mieć oczy i uszy otwarte, podążać za swoją ciekawością....
Zwrócić uwagę na latarnie, które zdobią starówkę...
Liczne toruńskie murale...
Różne figurki umieszczone tu i tam w najmniej spodziewanych miejscach. Tu giermek lub paź w oknie na dziedzińcu ratusza miejskiego.
A oto i spichlerz,a raczej jego zewnętrzne odtworzenie widziane od strony Wisły.
Przechodząc lepiej nie patrzeć w górę, a nóż te worki spadną nam na głowę?
Iwonka najbardziej lubiła posty takie jak ten...Mija dokładnie pięć miesięcy kiedy odeszła...Są ludzie, którzy pomimo różnych okoliczności pozostaną w naszych sercach na zawsze, Ona była dla mnie taką osobą. To tyle. Dziękuję Wam,że tu zaglądacie, czytacie, komentujecie. Do tematu jeszcze wrócę. Tymczasem życzę Wam dobrego tygodnia

poniedziałek, 5 marca 2018

Gulasz z warzywami i pęczakiem

Witajcie, dziś mam dla Was przepis z zeszytu kulinarnego "Obiady na rozgrzewkę". Wprawdzie mrozy aktualnie ustąpiły,ale myślę,że gulasz z pęczakiem, który przyrządziłam przypadnie do gustu wszystkim mięsożercom, wielbicielom sosów i amatorom kasz.Jest wyborny! Przygotowuje się go dwuetapowo, najpierw mięso w sosie,a następnie pęczak z warzywami.
Składniki: 500 g łopatki wieprzowej, 3 łyżki sosu sojowego, 6 dużych pieczarek, 2 łyżki musztardy francuskiej, 2 cebule, 6 łyżek masła, 5 łyżek posiekanej natki pietruszki,sól, pieprz, ostra papryka w proszku, olej, 2 ząbki czosnku, 200 g pęczaku, 1/4 selera, 1 marchewka, 1 korzeń pietruszki, 1 czerwona papryka.
Wykonanie gulaszuMięso umyć, osuszyć i pokroić w kostkę, lub jak kto lubi.( u mnie większe kawałki).Skropić sosem sojowym i wstawić do lodówki na godzinę.Na patelni rozgrzać odrobinę oleju.Zrumienić mięso, podlewając niewielką ilością gorącej wody. Dodać pokrojoną w piórka 1 cebule.Dołożyć musztardę i przez chwilę smażyć. Wsypać pokrojone w plastry pieczarki i smażyć do odparowania wody. Całość zalać gorąca woda i dusić do miękkości mięsa i zredukowania wody. Przyprawić do smaku. Zagęścić 2 łyżkami zimnego masła. Na koniec wsypać 2 łyżki natki pietruszki. Zdjąć z ognia.
Pęczak w warzywami-wykonanieW garnku zagotować wodę z 1 łyżka masła i dodatkiem soli. Wsypać przepłukany pęczak i gotować na wolnym ogniu do wchłonięcia wody. Pozostawić pod przykryciem.Czosnek, 1 cebule i paprykę pokroić w kostkę, pozostałe warzywa zetrzeć na tarce o dużych oczkach.Na patelni rozgrzać 3 łyżki masła, zeszklić cebulę i czosnek.Dodać paprykę i przez chwilę smażyć do miękkości( można podlać niewielka ilością gorącej wody). Wsypać ugotowany pęczak i doprawić do smaku.Wymieszać i przez chwilę smażyć.Na koniec dodać resztę natki pietruszki.Podawać z gulaszem. Smacznego!
Te róże są dla Was za zaglądanie, czytanie i komentowanie! Dziękuję! Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia.