środa, 20 września 2017

Lubię róż i już!

Witajcie! Najwyższy czas na nowy post.Bardzo cieszą mnie Wasze komentarze.Dziękuję Bożence i Joli,że dołączyły do grona obserwatorów mojego bloga.A dziś chciałabym Wam pokazać moje dziergadełka w kolorze różowym.Wiele moich znajomych wyraża się sceptycznie o tym kolorze, stąd przewrotny tytuł -Lubię róż i już!
Okrągłe małe podkładki wykonane melanżem "Kaja"
Duże plastikowe podkładki i filiżankę w kolorze malinowym dostałam od córki. I jeszcze okulary w oprawce częściowo malinowej, do czytania. I tu ciekawostka. Okazuje się,że powinnam sprawić sobie okulary do robótek ręcznych, bo te które mam nie spełniają swojej funkcji.Okulary do robótek ręcznych....
A właściwie ten melanż jest bordowy...
Jak wiele zależy od oświetlenia...Tutaj w zachodzącym słońcu...
Angielski róż - kordonek "Kaja"
Różowa "Stokrotka" w połączeniu z beżową "Mają". Ciekawe co Wy na ten róż?!
Kwiat pelargonii w kolorze fuksji. Oczywiście pelargonie wyhodowałam z nasion,ale tylko dwie krzaczki wyszły w tym kolorze. Dziś dedykuje ją Wam,abyście patrzyli na świat również przez różowe okulary. Pozdrawiam Was serdecznie

sobota, 26 sierpnia 2017

Moje serwetki w skansenie

Witajcie, dziękuję za wszystkie komentarze, które znalazły się pod poprzednim postem. Dziś zaprezentuję serwetki, które ostatnio wykonałam.Sesję zdjęciową robiłam w skansenie.
Serwetka o średnicy 48 cm, kordonek biały Kaja, szydełko nr 1.
W zbliżeniu.
W korycie przy studni.
Bańki na płocie.
Serwetka o średnicy 20 cm, kordonek Altun Basak Klasik nr 50, biały, szydełko 0,75 .
Jako ozdoba porcelanowej patery.
Chałupa
Serwetka o średnicy 24 cm. Wrota i okno kuźni.
Na tle drewnianego koła.
Z jarzębiną...
Duża ananasowa, średnica 32 cm.
Dużo, oj dużo zdjęć dziś zamieściłam. Fotografowanie w skansenie sprawiło mi sporo radości. Miły ten nasz skansen.Mały,ale urokliwy. I sympatyczna jest nasza skansenowa drużyna. A najciekawsze, że nigdy nie wiadomo, kto nas odwiedzi...Ale z pewnością ja odwiedzę Wasze blogi, bo mam kilka wolnych dni...Pozdrawiam Was serdecznie.

niedziela, 30 lipca 2017

Wakacyjna twórczość

Witajcie! Lato w pełni, najwyższa pora na wakacyjne zdjęcia.Dziękuję Wam Kochani serdecznie za komentarze pod poprzednim postem.
Jakiś czas temu robiłam błyskawiczne ciasteczka z porzeczkami. A było tak. Idąc przez targ zobaczyłam,ze stoi kobieta i ma do sprzedania czerwone porzeczki.Zatrzymałam się pełna zachwytu, bo rzadki to towar u nas na rynku. Myślę sobie - wezmę z kilo. A kobieta-"Pani, bierz pani wszystko, bo już mam dosyć stania z tymi porzeczkami.A stoję od wczesnego rana.(było wczesne popołudnie) Opuszczę..." Nie wyglądały jak z żurnala, ale myślę sobie- dobra" Zanim je dowiozłam do domu zrobiła się lekka miazga.Opłukałam, usunęłam szypułki i do garnka. Zasypałam nieco cukrem i chwilę zagotowałam.
Rano wyjęłam z lodówki gotowe ciasto francuskie pocięłam na kwadraty i wyłożyłam nimi foremki do muffinek. Na dno do każdej pół łyżeczki porzeczek z syropu. Formę na 20 minut włożyłam do piekarnika rozgrzanego do temperatury 220 stopni. Ugotowałam gęsty budyń, ostudziłam. Na wystudzone ciastka nałożyłam po łyżeczce budyniu i na koniec znowu porzeczki z syropu. A pozostałe porzeczki w syropie przechowałam w słoiku w lodówce i podawałam z lodami bakaliowymi.
Haftowany wiatrak oprawiłam w antyramę. Na zdjęciu w skansenie z bukietem, który sama ułożyłam. Bardzo lubię czerwoną koniczynę,a teraz właśnie kwitnie...Wczoraj mieliśmy bardzo twórczy dzień, prześcigaliśmy się w twórczości florystycznej i artystycznej...
Bukiet Adriana
Bukiet Alicji
Praca Andrzeja
Moja serwetka w robocie...
Przed nami sierpień, spędźcie go tak jak lubicie. Pozdrawiam Was serdecznie

sobota, 1 lipca 2017

Haftowany wiatrak i "Bałdrzychowianie"

Witam serdecznie! Ostatnio wykonałam taki oto hafcik.
Wzór znalazłam w internecie...
Oj, koło naszego wiatraka w Łęczyckiej Zagrodzie Chłopskiej 24 czerwca było pięknie i kolorowo.
W tym dniu występował ludowy zespół "Bałdrzychowianie". Na zdjęciu- odpoczynek przed występami.
Niewątpliwie był to najbardziej widowiskowy występ kończący obchody "Nocy Świętojańskiej" w naszym skansenie.
Różyczka jest dla Was. Za obecność, zaglądanie, czytanie, komentowanie...Słonecznych wakacji !!!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Przepis na ciasto "Pychotkę"

Witajcie, rzeczywiście mało mnie tu ostatnio...a to dlatego,że żyję szybko i tak raczej będzie do końca sezonu turystycznego.Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze. Mam teraz kilka wolnych dni,więc postaram się odwiedzić Wasze blogi. A dziś przepis na ciasto "Pychotka". Upiekłam je na Zielone Świątki. Rewelacyjne!
Biszkopt składniki:1 szklanka mąki pszennej,14 łyżek cukru, 4 jajka, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.Wykonanie Białka ubić, dodać cukier i dalej ubijać.Następnie dodać żółtka, mąkę i proszek, dokładnie wymieszać. Blachę o wymiarach 25 x 40 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ciasto. Piec około 35 minut w 180 stopniach C.
Krem2 szklanki mleka, 200 g masła, 9 łyżek cukru,3 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej, 4 żółtka, 3 łyżki mąki pszennej. Wykonanie Zagotować jedną szklankę mleka, w drugiej rozmieszać żółtka, obydwie mąki, cukier. Ugotować gęsty budyń, ostudzić.Utrzeć masło, dodawać powoli zimny budyń.
Polewa 60 g masła lub margaryny, 3 łyżki kakao, 3 łyżki wody, 3 łyżki cukru pudru. Wszystkie składniki rozpuścić i wymieszać na jednolitą masę. Ponadto 2 paczki bezów, owoce.Pychotka 1. Na biszkopcie ułożyć część kremu, owoce,a następnie ponownie krem,bezy. 2. Polać polewą.
Jako owoce u mnie wystąpiły 4 brzoskwinie pokrojone w kostkę i 3 kiwi. Moim skromnym zdaniem brzoskwinie pasują idealnie. Kiwi niekoniecznie.
Obiecywałam zdjęcia z naszej Zagrody Chłopskiej...W dużej izbie wisi taki oto pająk.
Widok z wiatraka na Kolegiatę i Grodzisko oraz oczywiście na staw...
Półmisek w fiołki...
Praca przewodnika muzealnego w skansenie rzeczywiście jest ciekawa.Wiedza na temat zwiedzanego obiektu musi być perfekcyjna,uśmiech i poczucie humoru to podstawa, dobre tempo snutej opowieści( bez dłużyzn i przynudzania), odpowiednie dobrane anegdoty to gwarancja zadowolenia i dobrej zabawy, bo chodzi przede wszystkim o to,żeby miło spędzić czas, pośmiać się a przy okazji coś zobaczyć i czegoś się dowiedzieć.
Dedykuję Wam moje białe irysy, które właśnie zakwitły. Pozdrawiam Was serdecznie.

czwartek, 4 maja 2017

Szydełkowe kwadraty i przepis na sernik gotowany

Dziękuję za życzenia, wszystkie słowa życzliwości, zaglądanie, komentowanie.Witam serdecznie nowego obserwatora mojego bloga.Ostatnio zajmowałam się takimi oto kwadratowymi elementami. Zrobiłam 10 i teraz je łączę, powstaje bieżnik...Wzór tych kwadratów od jakiegoś już czasu krąży w pismach robótkowych. Nawet w tym roku opublikowała je Diana, bodajże w styczniu czy lutym.
Tu w zbliżeniu. Kwadrat 17 x 17 cm, kordonek Maxi krem, szydełko 1,5.
W tym roku święta były koszyczkowe. Wymyśliłam,że jeśli zrobię sernik gotowany, będą dwa ciasta w jednym- kruche i sernik. Dzielę się z Wami tym znakomitym przepisem, który pochodzi z broszurki " Ciasta Domowe- Serniki" nr 5/2009 Ciasto z masą serową Składniki: Ciasto kruche 4 szklanki mąki pszennej, 1 szklanka cukru pudru, 100 g smalcu, 100 g margaryny, 4 jajka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli.Masa serowa: 1000 g białego półtłustego sera, 1 szklanka cukru, 1/2 szklanki mleka, 3 jajka, 100 g masła, 2 łyżki maki ziemniaczanej, 1 opakowanie cukru waniliowego ( 16 g) Ponadto polewa czekoladowa, papier do pieczenia.
Sposób przyrządzania: Kruche ciasto:1. Z podanych składników wyrobić ciasto, zawinąć w folię aluminiową, wstawić do lodówki na około 30 minut. 2. Po upływie podanego czasu ciasto podzielić na 3 części. 3. Każdą część ciasta rozwałkować. 4. Piec osobno w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach 25 x 30 cm około 20 minut w temperaturze 180 stopni.Masa serowa: 1. Ser dwukrotnie zemleć. Ewentualnie wykorzystać kilogramowy ser w pojemniku.2. Wymieszać dokładnie z masłem, jajkami i cukrem.Ciągle mieszając podgrzewać, aż masa stanie się lejąca.3. Dodać mleko wymieszane z mąką i zagotować.Ciasto z masa serową:1. Gorącą masą serową przełożyć placki. 2. Polać polewą, dowolnie udekorować. Smacznego!
Ten sezon turystyczny upływać mi będzie na pracy w skansenie- Łęczycka Zagroda Chłopska.Piszę o tym dlatego,że zamierzam robić dużo zdjęć. To zostało zrobione w olejarni.
Uwielbiam wiosenną zieleń. W tym roku wiosna....oj, bardzo,bardzo kapryśna. Pozdrawiam Was serdecznie. Idę zobaczyć co słychać u Was!

sobota, 15 kwietnia 2017

Życzenia

Witajcie, dziękuję za zaglądanie, komentarze, wszelkie miłe słowa. Świąteczną kartkę z życzeniami zaprojektował dla mnie kolega z pracy artysta plastyk Andrzej Andre Adamczewski.Przy świątecznym stole nie usiądzie z nami najstarsza siostra- Jadzia.Zmarła 6 kwietnia.